teatr

10 listopada odwiedził Nas prawdziwy teatr. Dla niektórych z Nas było to pierwsze w życiu spotkanie z takim rodzajem   sztuki, więc wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na ich przybycie. Sami ustawiliśmy krzesełka przed nasza sceną. Ciocie mówiły żebyśmy ładnie czekali, ale to przecież nie było łatwe. Nie wiedzieliśmy co jest za kurtyną, każdy był ciekawy co będzie dalej. I nagle…. tamtaram….

Kurtyna się podnosi i zaczynamy.

O, to chyba las…. Wychodzi jakiś Pan, przedstawia się i śpiewa…. o jest i Pani. Wszyscy tak cichutko, w skupieniu oglądamy. Tacy dzielni jesteś , ciocie są bardzo dumne z Nas : ) I nagle wychodzi on jeżyk, mały jeżyk -Nasz główny bohater . Mogliśmy się tego spodziewać w końcu to „opowieść jesienna”.

I tak nam mijają przyjemnie chwile, aż trudno uwierzyć że wysiedzieliśmy całą godzinę. Całe przedstawienie śmialiśmy się głośno i radośnie. Już po wszystkim ciocie wytłumaczyły przesłanie naszego przedstawienia , dla tych, którzy wszystkiego nie zrozumieli. I od tej pory już każdy wiedział, że trzeba słuchać się mamy i taty!